Cześć!
Wybaczcie, że nie było mnie tak długo, ale tak jak informowałam Was na
fanpejdżu, niestety mój komputer padł. Mojemu narzeczonemu udało się go przywrócić chwilowo do życia, natomiast przed nim jeszcze długa droga, aby działał w pełni sprawnie. Wykorzystując okazję, że komputer pracuje, postanowiłam dodać nową próbkę. Mam nadzieję, że czekaliście na to :)
1) Chciałam Wam jeszcze powiedzieć, że w listopadzie na pewno zorganizuję jakiś konkurs, w ramach podziękowania za to, że jesteście. Jak sądzicie, jaki upominek/jakie upominki będą do wygrania? Może podacie mi jakieś swoje pomysły, co by to mogło być? Czekam na Wasze podpowiedzi w komentarzach :)
2) i w dalszym ciągu proszę Was o pomoc i klikanie w linki pod ubraniami codziennie w
TYM POŚCIE (klik-współpraca sheinside - collaboration).
A dziś przychodzę do Was z próbką karmy dla Waszych czworonogów :)
 |
| wyprobuj.blogspot.com |
Fitmin - karma dla psa
Próbka zawiera:
*ulotki informacyjne
* 100g karmy dla psa
Rozwiązując quiz na stronie producenta wyszło mi, że mój psiak to waleczny mikrusek! :D
taką też naklejkę otrzymałam:
No i tutaj zdjęcie karmy:
A jak na testera przystało, Majlo musiał karmy spróbować. Jest bardzo wybredny, jeśli o karmę chodzi, zjada tylko i wyłącznie tą marki Royal. Wiele razy próbowaliśmy mu podawać karmę innej firmy, ale już wolał dwa dni nie jeść, niż dotknąć nowego jedzenia. Nawet, kiedy wsypywałam mu Royala i coś innego, zawsze i tak wybierał same "kwiatuszki". A reszta mogłaby sobie leżeć nieruszona. Nie dawało rady nawet wtedy, kiedy kupiłam podróbkę Royala. No cóż, każdy z Nas też ma coś swojego ulubionego, co mógłby jeść cały czas, haha. A teraz przedstawię Wam krótko to testowanie produktu przez Majla. :)
zdj. 1 - "To nie pachnie jak Royal i nawet nie wygląda, chcesz mnie oszukać, nie będę tego jadł!"
zdj. 2 - 3 min. później. "No dobra, chociaż powącham, żeby nie było, że nie próbowałem spróbować"
zdj. 3 - "Hm, nie wygląda to źle, zapach też jakiś ma... no ale... no nie wiem"
zdj. 4 - "No dobra, raz kozie (ekhm, psu) śmierć, wezmę parę." (nawet widać tu kawałek języka)
Co było dalej?
Majlo zjadł parę "ziarenek" karmy, ale widać było, że i tak woli swoją. Nic już na to nie mogę poradzić. Przyzwyczaił się do swojej jednej, ukochanej i tak chyba już pozostanie.
Nic za to nie płacimy, nie ma żadnych haczyków. Wysyłka jest całkowicie darmowa,
zamawiacie tylko przesyłkę z wybraną przez siebie próbką (w tym wypadku
naklejki), potem wpisujecie swoje dane, imię, nazwisko, adres,
e-mail, (czasem nieobowiązkowo telefon, czy datę urodzenia). Oczywiście
często trzeba wyrazić zgodę na przetwarzanie danych, zaakceptować
regulaminy, itp. Ot, cała "filozofia". :) Jeśli jesteście niepełnoletni,
możecie zawsze wybrać datę urodzenia rodzica, ewentualnie wysłać na
swoje imię i nazwisko za zgodą rodziców. Jeśli list przyjdzie poleconym -
rodzic może za Was taką przesyłkę z poczty odebrać, jeśli ma ten sam
adres zamieszkania, co Wy. Większość próbek przychodzi prosto do
skrzynki, chyba że ma większe gabaryty, to wtedy listonosz zostawi
kopertę na poczcie. Pamiętajcie jednak, że dane MUSZĄ być PRAWDZIWE, aby próbki mogły do Was dotrzeć :)
Ta próbka przyszła prosto do skrzynki, czekałam na nią ok. tydzień.
próbkę możecie zdobyć na Facebooku.
Jeśli macie jakieś pytania, możecie je do mnie wysyłać e-mailowo
( probkowicze@gmail.com ) lub w formularzu po prawej stronie bloga.
(piszecie do mnie, żebym wysłała Wam próbki, to nie ja je wysyłam,
wszystkie adresy stron, gdzie możecie zamawiać próbki widnieją na moim blogu
na dole w każdej notce )
dodawajcie do obserwowanych, zostawiajcie komentarze, piszcie, pytajcie.
A Ty? czy zamówiłaś/eś już jakieś próbki z mojego bloga? :)